niedziela, 2 października 2016

Quo vadis szkolenia? Czy rynek szkoleniowy znowu się skundli?

Prowadząc szkolenia jedną z moich ulubionych form rozgrzania grupy szkoleniowej jest zadanie pytania dotyczącego ich doświadczeń szkoleniowych. Zwykle zaczynają się wspominki i wypominki. Od tych radosnych po te tragikomiczne. Dotyczące organizacji, trenerów, jedzenia. 
Dlaczego wspomnienia są właśnie takie?

Szkolenia pachnące stęchlizną biurokracji

Bo kto nie pamięta projektów szkoleniowych z uczestnikami „duchami”, realizacji tematów innych od formalnie zapisanych w dokumentacji, bo musiały być pseudo-mierniki, szkolenia ewaluowanych jedyną metodą – ankietą poszkoleniową, gdzie trener showman zawsze mógł zrobić cuda na kiju a wszyscy go ubóstwiali. A co tam sobie głowę zawracać merytoryką i metodologią. 

Tak-tak-tak, wsadzam kij w mrowisko. Bo oczywiście kilka dobrych projektów pamiętam. Jednak tych gogolowskich martwych dusz nie potrafię zapomnieć, bo do dzisiaj pamiętam to zażenowanie, gdy sam w tym czymś brałem jakiś udział. Krótko, sporadycznie, ale jednak. Bo do dziś pamiętam te słowa: „no wiesz, taka urzędnicza i biurokratyczna machina, co zrobisz?”.


Ból serca powrócił

Dlaczego o tym piszę? Bo od około miesiąca mam nowe bóle serca. Nie rozwolnienie, bo to by znaczyło, że się boję. A ja się nie boję i mam bóle serca. Mam je, bo ledwo co opadła kurzawa po z dupy wziętym „RUR-ze”, a zaczęło się bicie kapuchy na tzw. CERTYFIKOWANIU FIRM SZKOLENIOWYCH. 

Moja skrzynka mailowa tygodniowo przyjmowała i przyjmuje kilka propozycji współpracy w zakresie certyfikowania mojej maleńkiej firmy z informacją napisaną językiem korzyści co te cudowne certy mi dadzą. 

Haaaa, wręcz wyczytałem, że bez nich to ja nie dam rady prowadzić firmy szkoleniowej. Nosz kuźwa, po tym ostatnim to już się wkurzyłem. Brnąc więc wkurzony, ale w swym trudzie nie pokonany, wyczytałem, że te marzenia spełnię za kilka do kilkunastu tysięcy polskich złotówek. Rzekłbym nawet w ratach, po firmy certyfikujące pozwalają na płacenie (sic!!!)  za każdy etap utrzymania certyfikacji. 

Więc jakkolwiek mi nie napiszą, co to za cudo, wyrobiłem sobie zdanie, że to nic innego jak komercyjna propozycja „tych co wiedzieli więcej i wcześniej dla tych co wiedzą niby mniej dzisiaj”.

Tak więc jeszcze unijną kasą dobrze nie zapachniało, a u nas już smrodek się powoli unosi. Szlachetne idee rozwoju „kapitału ludzkiego” poległy na polu bitwy  z farsą, ściemą a finalnie z patologią zwaną „mamy w dupie realny rozwój ludzi”. 

Certyfikat, który ma sprawdzić co? Wiarygodność? Jak można audytem tego rodzaju sprawdzić kompetencje trenerów firmy szkoleniowej?

A więc uroczyście mówię ściemie NIE. 

Żadnych „dobrych zmian” w świecie rozwoju. 

Mam głęboko w poważaniu zasłanianie się wszystkim co pozamerytoryczne. Stąd poniżej opisuję drogowskazy dla organizacji chcących rzetelnie rozwijać swoich pracowników w ramach współpracy z firmą szkoleniową, dla firm, które rzeczywiście chcą coś dobrego zrobić dla swoich ludzi.


7 kroków efektywnego projektu rozwojowego


Krok 1 – Zdefiniuj cel rozwojowy oraz zakładany efekt końcowy projektu.

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

Jaka jest geneza problemu, który wymaga rozwiązania wspólnie z firmą doradczo-szkoleniową?

Jaki cel biznesowy jako organizacja chcecie osiągnąć?

Jakie inne narzędzia możecie zastosować poza wsparciem firmy doradczo-szkoleniowej?


Krok 2 – Dokonaj wyboru firm szkoleniowych do zapytania ofertowego

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

Jakie konkretne elementy uwiarygodniają wg was firmę szkoleniową?

Jakie działania biznesowe potwierdzają jej specjalizację?

Jakie jest doświadczenie firmy w tego rodzaju projektach?


Krok 3 – Dokonaj analizy złożonych ofert

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

W jakim stopniu firma szkoleniowa zaprezentowała kompleksowe podejście do problemu?

Czy oferta uwzględnia wszystkie cele wskazane w zapytaniu ofertowym i późniejszych rozmowach?

Jak firma wyceniła poszczególne etapy współpracy?


Krok 4 – Spotykaj z wybranymi firmami szkoleniowymi

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

Co przekonuje was do wyboru konkretnej firmy szkoleniowej?

Czym firma wyróżnia się w swoim podejściu względem pozostałych?


Krok 5 – Dokonaj wyboru najlepszej oferty

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytanie:

W jakim stopniu ostateczna oferta wkomponowuje się w cele organizacji i model współpracy?


Krok 6  -  Uczestnicz w realizacji projektu

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

W jakim stopniu projekt przebiega według założeń?

Czy wzajemnie z firmą szkoleniową konsultujecie przebieg projektu?

Co wymaga usprawnienia?


Krok 7 – Dokonaj ewaluacji projektu. Zmierz wyniki biznesowe.

Wraz z zespołem projektowym poszukaj odpowiedzi na pytania:

Czy projekt szkoleniowy przebiegł właściwie?

Czy założenia projektu zostały osiągnięte na poziomie jednostki, zespołu, organizacji?

Co w przyszłości można zrobić lepiej?



Jakiekolwiek zmiany zachodzą na rynku usług szkoleniowych pamiętajmy wszyscy o jednym – najważniejsi są ludzie będący uczestnikami ścieżki rozwojowej. I to na nich skupiajmy nasze działania. A rynek szkoleniowy - mam nadzieję że się nie skundli. 

Do kolejnego przeczytania

Paweł M.

Toruń, 2 października 2016

P.S. Więcej na ten temat,  z mniejszymi emocjami, napisałem w magazynie „Personel i zarządzanie” nr 3 (312) 2016 w artykule: „Świadome wybory. Na co zwrócić uwagę w procesie współpracy z firmą szkoleniową” s. 62-66.